• Rzeszów, Kościuszki 4/3
  • pon-pt: 8.00 - 18.00
  • soboty: 9.00 - 15.00
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Duże zainteresowanie programem "Mieszkanie dla Młodych".

2014-02-07
Począwszy od 1 stycznia 2014 roku w życie weszły przepisy ustawy regulującej rządowy program "Mieszkanie dla Młodych". Po miesiącu obowiązywania "MdM" zaakceptowanych zostało ponad 1300 wniosków, zaś przeciętna kwota dofinansowania stanowi ponad 22 tyś zł. Gdzie złożono najwięcej wniosków o finansowe wsparcie państwa w ramach "MdM"? Jakie znaczenie dla rynku kredytowego ma program "Mieszkanie dla Młodych" po miesiącu jego obowiązywania?



Program „Mieszkanie dla Młodych” ruszył z impetem. Po pierwszym miesiącu oferowania kredytów z pomocą państwa, zaakceptowanych zostało 1311 wniosków.

Klienci przeciętnie otrzymują ponad 22 tys. zł dopłaty i na razie wykorzystali niecałe 5 proc. z tegorocznej puli pomocy.

Amatorzy programu MdM w zdecydowanej większości wybierają nieruchomości, których budowa zakończy się w tym roku. 95 proc. zaakceptowanych wniosków – 1246, ma zarezerwowaną wypłatę pomocy na 2014 r. Tylko w przypadku 65 wniosków kredytowych do odbioru mieszkania dojdzie w 2015 r. Zgodnie z logiką programu, dopłata jest ostatnią transzą, dlatego dofinansowanie na nieruchomości oddawane w przyszłym roku zostanie wypłacone z puli pomocy zarezerwowanej właśnie na ten rok.

Pierwsze statystyki pokazują, że przeciętna dopłata wynosi 22 320 zł. W danych publikowanych przez odpowiedzialny za program Bank Gospodarstwa Krajowego nie widać jednak czy częściej kredyt brany jest przez bezdzietne małżeństwa i singli, którym przysługuje 10-proc. dopłata do kupowanej nieruchomości, czy też przez posiadających dzieci, co uprawnia do 15 proc. dofinansowania.

Po pierwszym miesiącu i pięciu dniach lutego z 600 mln zł dopłat zarezerwowanych na bieżący rok ubyło 27,8 mln zł, czyli niecałe 5 proc. Przyszłoroczna pula wynosząca 715 mln zł stopniała o ponad 1,45 mln zł, czyli 2 proc. Porównując te wyniki z początkami poprzedniego programu pomocy „Rodzina na Swoim” można mówić o starcie z impetem. „Rodzina na Swoim” rozkręcała się miesiącami. Pierwszy kredyt pojawił się po czterech miesiącach od wejścia w życie ustawy, w styczniu 2007 r. I cały 2007 r., zamknął się 4 tys. umów kredytowych z dopłatą. Na tym tle 940 wniosków kredytowych w pierwszym miesiącu działania MdM i 371 w kilku pierwszych dniach lutego wypada imponująco. Najwyraźniej Polacy już przyzwyczaili się do sięgania po pomoc państwa przy zakupie nieruchomości. Sporo osób wyczekiwało na nowy program cały zeszły rok, gdy już nie działał program RnS, a wiadomo było, że pojawi się MdM.

>>> Program MdM: gdzie jest najwięcej chętnych na dopłaty do kredytów? 
 

Popularność byłaby wyższa gdyby nie trzy przeszkody

Odkładający zakupy mieszkania na 2014 r. ruszyli w styczniu do banków, aby sprawdzić jakie mają szanse na skorzystanie z nowego programu. Wniosków kredytowych w ramach programu MdM byłoby o wiele więcej, gdyby nie trzy najczęściej spotykane powody odbierające szansę na dopłatę:

1. Brak nowych nieruchomości. Program współfinansuje tylko mieszkania i domy z rynku pierwotnego. Nie może to być również inwestycja w formie udziałów w spółdzielni, ani budowa domu systemem gospodarczym (przy budowie domu można zwracać się o zwrot części podatku VAT na materiały budowlane po zakończeniu).

2. Zainteresowany MdM jest lub był wcześniej:

- właścicielem budynku mieszkalnego jednorodzinnego lub lokalu mieszkalnego,
- właścicielem lub współwłaścicielem budynku, jeżeli jego udział w przypadku zniesienia współwłasności obejmowałby co najmniej jeden lokal mieszkalny,
- w posiadaniu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu – mieszkania lub domu jednorodzinnego. (Jeżeli nabywca ubiegający się o przyznanie dofinansowania wkładu własnego jest najemcą lokalu mieszkalnego lub przysługuje mu spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, może zobowiązać się do: rozwiązania umowy najmu i opróżnienia lokalu mieszkalnego, zrzeczenia się spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego na rzecz spółdzielni mieszkaniowej i opuszczenia lokalu).

3. Cena wybranego mieszkania przewyższa limit ceny wyznaczony w programie, a powierzchnia mieszkania przekracza 75 mkw, lub 85 mkw. jeśli w rodzinie jest trójka dzieci. W przypadku domu odpowiednio 100 lub 110 mkw.

Co do trzeciej przyczyny, to sytuacja może się nieco zmienić od kwietnia. Na drugi i trzeci kwartał wojewodowie ogłoszą nowe maksima cenowe.
 

Najwięcej dopłat w Wielkopolsce

Nierówna dostępność do nieruchomości kwalifikujących się do programu MdM wychodzi już w statystykach BGK. W podziale wniosków kredytowych na województwa najwięcej, bo 227 takich wniosków złożonych zostało do 5 lutego w woj. wielkopolskim. Poznaniakom sprzyja wysoki limit ceny mkw. 5604,5 zł, o prawie 400 zł wyższy niż cena transakcyjna. W efekcie prawie co piąte nowe mieszkanie o powierzchni nieprzekraczającej 75 mkw. nadaje się tu do MdM, a w gminach okalających nawet połowa – wynika z danych tabelaofert.pl (www.tabelaofert.pl), zajmującej się oferowaniem klientom indywidualnym m.in. nieruchomości z rynku pierwotnego. Komfortową sytuację amatorzy MdM mają w woj. pomorskim. Tam niemal połowa mieszkań zarówno w samym Gdańsku jak i w gminach sąsiadujących mieści się zarówno parametrami cenowymi jak i metrażem w wymaganiach MdM- podaje tabelaofert.pl. Efekt? 183 zaakceptowane wnioski kredytowe i drugie miejsce w kraju po wielkopolskim. Na trzeciej pozycji znalazło się woj. mazowieckie – 181 wniosków. Tu jeśli chodzi o wybór mieszkań z odpowiednią ceną i nie większych niż 75 m.kw., w Warszawie jest to 6 proc. inwestycji, a w okolicy – 8 proc. Inna jest jednak skala rynku i w mieście można wybierać spośród tysiąca lokali.

Na kolejnym miejscu znalazło się woj. dolnośląskie – 102 wnioski, gdzie cena rynkowa lokali wrocławskich – 5821zł mocno odbiega od limitu cen MdM (4774 zł). Najwyraźniej co szybsi klienci postanowili wybrać nieliczne nadające się do MdM inwestycje. Według tabeliofert we Wrocławiu to jedynie 5 proc. mieszkań, a w jego okolicy 13 proc.

Piątym pod względem popularności MdM, województwem okazało się warmińsko-mazurskie (92 wnioski). A za nim znalazło się małopolskie (83 wnioski), gdzie ze względu na nisko ustawiony próg cenowy – 4894 zł w Krakowie i okolicach (4568 zł) panuje podobna sytuacja jak w dolnośląskim. Biorąc pod uwagę, że ceny transakcyjne na rynku pierwotnym w Krakowie zbliżają się do 7 tys. zł praktycznie nie ma tam mieszkań kwalifikujących się do MdM. Nieliczne, jak podaje tabelaofert.pl, ok. 200 w Krakowie i ok. 210 w gminach sąsiednich –najwyraźniej szybko zostaną zagospodarowane.

Z pewnością wielkim sukcesem program MdM okaże się w woj. kujawsko-pomorskim. Tym razem jest to siódme województwo w zestawieniu BGK, pod względem popularności kredytów MdM. Obowiązujące tam średnie wskaźniki kosztu odtworzenia mkw. niejednokrotnie przekraczały ceny transakcyjne. Tak jest i tym razem.
 

Rośnie rola MdM dla rynku kredytowego

Dla samego rynku kredytów mieszkaniowych MdM na razie nie ma większego znaczenia, choć już zapowiada się, że sytuacja szybko się nie zmieni. Biorąc pod uwagę, że na początku 2013 r. miesięcznie Polacy zaciągali blisko 14 tys. kredytów, niecały tysiąc kredytów MdM w styczniu tego roku, nie podbił wyjątkowo popytu. Ale jeśli zainteresowanie będzie rosło w takim tempie jak pokazał luty, gdy w ciągu pierwszych pięciu dni miesiąca z weekendem włącznie pojawiało się 370 nowych wniosków, to rola programu istotnie wzrośnie.

Na razie ofertę kredytów MdM mają jedynie dwa banki PKO BP i Pekao. Kolejnych pięć: Alior, Getin Noble Bank, BPS, BOŚ i SGB podpisało umowę o współpracy z BGK, ale jeszcze nie wdrożyło kredytu MdM do sprzedaży.

Program dopłat zaplanowany jest na pięć lat do 2018 r. Łącznie wypłacona w tym czasie pomoc ma wynieść 3,5 mld zł i rocznie wspomagać zakup ok. 25 tys. nowych mieszkań.

Tegoroczny budżet programu MdM to 600 mln zł. Wykorzystać uda się 300–350 mln zł. Reszta przepadnie, bo na kolejny rok pieniędzy przesunąć nie można.

Autor: Halina Kochalska

Artykuły z: Dziennik Gazeta Prawna

www.forsal.pl

Wstecz

  • CEPI