• Rzeszów, Kościuszki 4/3
  • pon-pt: 8.00 - 18.00
  • soboty: 9.00 - 15.00
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

„Rodzina na swoim” schodzi ze sceny

2012-11-27

Nieco ponad miesiąc mają wszyscy ci, którzy chcą skorzystać z rządowego programu dopłat do kredytów hipotecznych „Rodzina na Swoim”. Aby zostać objętym programem konieczne jest złożenie do 30 grudnia br. w odpowiedniej instytucji finansowej wniosku o kredyt. Podjęcie decyzji może mieć kluczowe znaczenie – wszystko wskazuje na to, że rząd w najbliższej przyszłości nie zaproponuje nabywcom własnego M lepszej alternatywy.
 

Wzrost zainteresowania i jego przyczyny

Program „Rodzina na Swoim”, który za nieco ponad miesiąc przejdzie do historii, przeżywa swój renesans. W ostatnim czasie na rynku obserwujemy wzrost zainteresowania tą formą pomocy. Z danych Banku Gospodarstwa Krajowego wynika, że tylko w październiku br. w ramach programu podpisano ponad 5 tys. umów (dokładnie 5131), co oznacza zdecydowany wzrost w stosunku do wcześniejszych miesięcy. Dla porównania: w sierpniu br. podpisano 3665 umów, a we wrześniu 3790. Dodatkowo eksperci prognozują, że do końca tego roku ta tendencja wzrostowa będzie się nadal utrzymywać.
 

Przyczyn tak dużego wzrostu zainteresowania „Rodziną na Swoim” w ostatnich okresie jej obecności na rynku jest wiele. Trudno się temu dziwić, bowiem inwestorzy, którzy zdecydują się na zakup mieszkania w ramach programu, mogą sporo zyskać. Łącznie kwota dopłaty może wynieść bowiem kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przykładowo: rodzina, która decyduje się na zakup 50-metrowego mieszkania na rynku pierwotnym we Wrocławiu (gdzie aktualny limit ceny jednego metra kwadratowego to 5182 zł) może liczyć na dopłatę prawie 70 tys. zł (przy 30-letnim okresie kredytowania, oprocentowaniu 6,2 proc. stopie referencyjnej 7,06 proc. oraz 100 proc. współczynnika LtV). Dla porównania w Krakowie (limit 4406,5 zł), przy założeniu tych samych warunków, dopłata wyniosłaby nieco ponad 58 tys. zł, a w Warszawie ok. 77 tys.

Impulsem do skorzystania z „Rodziny na Swoim” są zapewne również niepewności związane z nową koncepcją rządowej pomocy przy zakupie pierwszego lokum, czyli „Mieszkaniem dla Młodych”. Zgodnie z zapowiedziami resortu transportu, program ten ma zastąpić obecny program. Mimo że prace nad jego projektem wciąż trwają (projekt założeń projektu ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych jest w fazie konsultacji społecznych), program już wzbudza kontrowersje. Pod dużym znakiem zapytania stoi również data jego wejścia w życie. Choć ustawodawcy zapowiadają, że może nastąpić to już w połowie przyszłego roku, to specjaliści twierdzą, że jest to nad wyraz optymistyczna wersja. Trudno się więc dziwić, że inwestorzy prywatni niepewni tego, co zaoferuje im rząd w zamian za „Rodzinę na Swoim”, decydują się na zakup mieszkania z tą formą pomocy.
 

Dostępność mieszkań

Osoby, które chcą jeszcze skorzystać z „Rodziny na Swoim” muszą się liczyć z tym, że w wielu miastach w Polsce dostępna jest już ograniczona oferta mieszkań w programie. Sytuacja jest niekorzystna szczególnie w miastach, w których określone zostały niskie limity w stosunku do wyższych średnich cen mieszkań na rynku. Niekorzystnie jest przede wszystkim w Krakowie, gdzie limity wynoszą 4 406,50 zł, a średnia cena mieszkania na rynku pierwotnym, według danych KRN.pl, wynosi 6,8 tys. zł. Lepiej jest np. w Warszawie – limit 5 789,50 zł, a średnia cena 6,9 tys. zł oraz Wrocławiu – limit 5 182,00 zł, średnia cena: 6,1 zł. W jeszcze bardziej korzystnej sytuacji są mieszkańcy mniejszych miast.
 

Mieszkanie dla Młodych vs Rodzina na Swoim

Pomimo tego że program „Mieszkanie dla Młodych” jest dopiero w fazie projektu, już został okrzyknięty gorszym następcą „Rodziny na Swoim”, dlatego wylicza się jego słabości. Niestety w porównaniu ze świadczoną obecnie pomocą w nabywaniu nowego lokum, wypada niekorzystnie. Po pierwsze, jeżeli wejdzie w życie w aktualnie proponowanej formie, będzie dotyczył zakupu tylko mieszkania i tylko z rynku pierwotnego. Obecny program natomiast obejmuje zakup zarówno domu, jak i mieszkania z rynku pierwotnego bądź wtórnego.

Zmianie ulegnie przede wszystkim sposób finansowania. Najogólniej, określając: w „Rodzinie na Swoim” beneficjent programu otrzymuje przez 8 lat dopłatę maksymalnie połowy odsetek. „Mieszkanie dla Młodych” zakłada z kolei jednorazowe dopłaty otrzymywane w momencie zaciągnięcia kredytu. Zgodnie z założeniami, taka dopłata ma być formą wkładu własnego, którego wysokość może wynosić od 10 do 20 proc. wartości nabywanej nieruchomości.

Inwestorzy, którzy chcą dokonać zakupu nieruchomości w ramach programu „Rodzina na Swoim”, muszą się więc spieszyć. Czekanie na nowy program rządowy może bowiem okazać się zgubne – nie wiadomo, kiedy projekt wejdzie w życie, a wątpliwości budzą również same jego założenia.

 

Autor: Joanna Bień
Źródło: KRN.pl,  2012.11.26

Wstecz

  • CEPI