• Rzeszów, Kościuszki 4/3
  • pon-pt: 8.00 - 18.00
  • soboty: 9.00 - 15.00
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kredyty w CHF - przewalutowania nie będzie, jest zwrot spreadów.

2016-08-09
Zwrot spreadów, ale nie przewalutowanie. Takie są efekty pracy prezydenckich zespołów. Kredytobiorcy będą mogli liczyć na zwrot nienależnie pobranych kwot, a na inne rozwiązania muszą poczekać minimum rok. Zaproponowane rozwiązania prawdopodobnie nikogo nie satysfakcjonują.



Kto otrzyma zwrot spreadów?

Zwrot spreadu będzie przysługiwał wszystkim kredytobiorcom walutowym, a nie tylko tym zadłużonym w szwajcarskiej walucie. Warto bowiem pamiętać, że szczególnie od 2009 roku wzrosło zainteresowanie kredytami w euro i w tym przypadku banki także często stosowały wysokie spready. Uprawnione do zwrotu będą wszystkie osoby, które podpisały umowę kredytu walutowego w okresie od dnia 1 lipca 2000 roku do 26 sierpnia 2011 roku. O ile data początkowa nie budzi żadnych kontrowersji, to ograniczenie uprawnienia tylko do osób zadłużonych przed 26 sierpnia 2011 rodzi duże wątpliwości. Autorzy projektu zauważają, że tego dnia weszły w życie przepisy tzw. ustawy antyspreadowej. Zmieniono wówczas przepisy prawa bankowego oraz ustawy o ochronie konsumentów i umożliwiono kredytobiorcom spłatę kredytów walutą zakupioną także poza bankiem kredytującym, dano więc możliwość uniknięcia nadmiernych spreadów w banku. Jednak obecnie zaproponowane rozwiązania mają doprowadzić do zwrotu także nienależnych spreadów, pobranych przy uruchomieniu kredytu. Ustawa z 2011 roku umożliwiała kredytobiorcom jednak tylko spłaty z pominięciem spreadów. Przy przeliczaniu kredytu ze złotych na walutę obcą, podczas sporządzania umowy czy uruchomienia kredytu spready w dalszym ciągu były stosowane. Niesprawiedliwym wydaje się więc pozbawianie części osób możliwości odzyskania tych kwot.

Ile można odzyskać?
Nominalnie największe kwoty będą mogły odzyskać osoby zadłużone przy najniższym kursie waluty, co w przypadku kredytów we franku szwajcarskim oznacza kredytobiorców z 2007 i 2008 roku. Niski kurs zastosowany przy przeliczeniu kredytu z CHF na PLN oznacza, że te osoby pożyczyły dużo więcej franków, niż np. osoby zaciągające kredyt o takiej samej wartości, ale kilka lat wcześniej. Jeśli bank zostanie zobowiązany do zwrotu różnicy w kwocie nienależnego spreadu przypadającego na każdą jednostkę waluty, to duża kwota wyrażona w walucie oznacza większą kwotę do zwrotu. Przykładowo, osoby, które w lipcu 2008 roku pożyczyły 350 tysięcy złotych na 30 lat z samego spreadu „wypłatowego” odzyskają około 14360 złotych. Jeśli uwzględnimy jeszcze kwoty, które były nadmiernie pobierane przy spłatach rat, to łączna kwota do zwrotu wzrośnie do około 18500 złotych. Trzeba także pamiętać, że od nienależnie pobranych spreadów konieczne będzie zapłacenie przez bank 50 procent odsetek ustawowych. O taką kwotę zostanie obniżone saldo zadłużenia, co przełoży się na obniżenie raty. Nie należy jednak spodziewać się dużych spadków – rata obniży się o około 20-30 złotych.

Zwrot, ale niepełny
Rozliczeniu spreadów będzie podlegała tylko kwota do 350 tysięcy złotych na osobę. Jeśli tylko jedna osoba zaciągnęła wyższy kredyt, wówczas rozliczeniu będzie podlegała tylko część zobowiązania. Limit zostanie zwiększony jeśli umowę kredytową podpisało więcej osób. Przykładowo, jeśli kredyt zaciągnęło małżeństwo, wówczas rozliczeniu podlega kwota do 700 tysięcy złotych.

Jak będzie wyglądała procedura?
Po wejściu w życie przepisów w ciągu 6 miesięcy kredytobiorca będzie miał prawo wystąpić do banku o wyliczenie kwot nienależnych i podlegających zwrotowi spreadów, a bank będzie zobowiązany do udzielenie odpowiedzi w ciągu 30 dni. Po zaakceptowaniu wyliczeń w ciągu 12 kolejnych miesięcy możliwe będzie wystąpienie z wnioskiem o przeprowadzenie całej transakcji.

Co dalej?
Projekt ustawy został złożony do Marszałka Sejmu. Kolejnym etapem jest więc ścieżka parlamentarna. Oznacza to, że obrady nad prezydenckim projektem mogą trwać wiele miesięcy. Zatem zanim kredytobiorcy odzyskają jakiekolwiek pieniądze muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość.

A co z przewalutowaniem?
Wbrew obietnicom wyborczym i zapowiedziom z ostatnich miesięcy w najbliższym czasie nie będzie przepisów, które będą zmuszały banki do przewalutowania kredytów. W ciągu 12 miesięcy Komitet Stabilności Finansowej będzie pracował nad rozwiązaniami, które mają zachęcić banki do przewalutowania kredytów po odpowiednim dla kredytobiorców kursie. Jednym z zaproponowanych wstępnie pomysłów jest zwiększenie wag ryzyka dla kredytów walutowych. Utrzymywanie ich w portfelu miałoby stać się całkowicie dla banków nieopłacalne i korzystniejszym rozwiązaniem będzie ich przewalutowanie po niższym kursie. Wiele jednak wskazuje na to, że są to rozwiązania odkładające rozwiązanie problemu w czasie.

źródło: Dom Kredytowy Notus.

Wstecz

  • CEPI